W dawnych czasach była uważana za jeden z najdroższych towarów na ziemi, była nawet cenniejsza niż złoto. Pospolita, powszechnie stosowana w codziennej kuchni, bez niej potrawa nie ma smaku. Mimo, że niektórzy nazywają ją „białą śmiercią”, sól konsumowana z umiarem, jest potrzebna w diecie i wcale nie musi być biała.
Pamiętam swoje zdziwienie, kiedy dawno temu, będąc na południu Francji, odkryłam, że naturalna morska sól ma kolor szary, a nie biały. Nie jest delikatna i sypka, a przeciwnie – jest ciężka, zbita oraz wilgotna. Ponieważ jest suszona na słońcu, zawiera mikroskopijne cząsteczki morskiej fauny i flory oraz liczne minerały. Niestety zwykła biała sól, spotykana najczęściej w domach, to mocno przetworzona substancja – czysty chlorek sodu. Taka sól, która w procesie technologicznym została pozbawiona cennych mikroelementów, za to dodaje się do niej jod, fluor, glin, różne sztuczne substancje przeciwzbrylające – nie jest najzdrowsza.
Na szczęście mamy dziś ogromny wybór i warto dokonywać go świadomie. Na rynku jest dostępnych wiele rodzajów soli, które nie są przetworzone: kamienna, morska, himalajska, hawajska. Która sól jest najlepsza? Zdania są podzielone. Każda z nich ma inne właściwości, różną zawartość minerałów, kolor oraz minimalnie inny smak (np. czarna sól hawajska posiada także specyficzny, siarkowy zapach). Można stosować je wymiennie. Sól używamy nie tylko w kuchni, bywa też stosowana w kosmetyce oraz w medycynie estetycznej.
Na osobną uwagę zasługuje sól z Morza Martwego, gdyż jest wyjątkowo bogata w minerały i ma cudowne właściwości pielęgnacyjne, a nawet lecznicze!
Zbiornik Morza Martwego to najniższy punkt na ziemi, zawiera najbogatsze i najczystsze na świecie źródło naturalnych soli, nagromadzonych przez tysiące lat. Jego zasolenie jest tak olbrzymie (ponad 30%), że z wyjątkiem kilku gatunków bakterii nie zachowały się tu żadne inne formy życia. Morze to słynie z soli, błota i cennych minerałów. Według legend już nawet Kleopatra korzystała z jego naturalnych bogactw.
Sól pochodząca z Morza Martwego posiada zupełnie inny, o wiele bogatszy skład niż zwykła sól morska. Zawiera ok. 80 minerałów. Są to między innymi: magnez, wapń, potas, brom, żelazo, mangan, miedź, siarka i jod. Działanie pielęgnacyjno-terapeutyczne soli jest następujące:
Kąpiel w wodach Morza Martwego to na pewno niezapomniane przeżycie. Jednak mało kto może sobie pozwolić na taki luksus. Na szczęście istnieje możliwość, aby w zaciszu własnej łazienki stworzyć sobie domowe SPA, z zastosowaniem soli pochodzącej z Morza Martwego oraz kosmetyków, które ją zawierają. Może to być na przykład:
Kto ma ochotę sprawdzić, jak wspaniale działa sól z Morza Martwego na ciało, niech spróbuje zastosować peeling solny. Można zrobić go własnoręcznie, a przepis jest bardzo prosty:
Składniki:
– garść drobno zmielonej soli z Morza Martwego (można utrzeć w moździerzu)
– oliwa z oliwek lub inny nierafinowany olej roślinny (1 łyżka)
– opcjonalnie: kilka kropli olejku eterycznego
Wszystkie składniki wymieszać. Peeling zaleca się nakładać na oczyszczoną skórę. Kolistymi ruchami lekko wmasować i zostawić na chwilę, aby minerały wniknęły w skórę. Zmyć letnią wodą.
Jeśli nie masz w domu soli z Morza Martwego, możesz użyć też zwykłej soli morskiej, jednak działanie pielęgnacyjne i odżywcze dla skóry takiego zabiegu będzie dużo słabsze.
* Tutaj mała uwaga. Pamiętaj, że sól z Morza Martwego zawiera bardzo dużo drogocennych minerałów i dlatego działa na skórę, hmm… dość intensywnie. Jeśli podczas aplikacji peelingu poczujesz mrowienie, zaczerwienienie skóry czy nawet lekkie swędzenie – nie przejmuj się, bo to dobry znak, czyli: działa! Natomiast nie używaj peelingu, jeśli masz rany na skórze, bo będzie szczypać i to mocno.
Jeśli nie przepadasz za kosmetycznymi eksperymentami, spróbuj jak działa naturalny peeling Lilla Mai. Kosmetyk ten został przeze mnie stworzony na bazie zmikronizowanej soli karnalitowej z Morza Martwego. Dodatkowo zawiera nierafinowany olejek arganowy, który dzięki wysokiemu stężeniu witaminy E, zawartości steroli i skwalenu, wykazuje silne działanie odmładzające, nawilżające oraz bakteriostatyczne. Olejek z drzewa różanego posiada działanie przeciwstarzeniowe oraz piękny, łagodny zapach.
Peeling do twarzy z solą z morza martwego i olejkiem arganowym oczyszcza i odżywia skórę. Przywraca skórze jędrność i elastyczność, działa odświeżająco. Doskonale nawilża i regeneruje naskórek. Podobnie, jak wszystkie kosmetyki Lilla mai, peeling ten nie był testowany na zwierzętach, jest wegański, przebadany i w 100 % naturalny.